wtorek, 23 czerwca 2015

W uniwersyteckim mieście Heidelberg

Najdłuższy deptak w Europie, najstarszy uniwersytet w Niemczech, najbardziej romantyczna i urokliwa ruina zamkowa w tym kraju, a także jego prawdopodobnie najbardziej zatłoczone turystycznie miasto. Heidelberg, miasto wielu "naj", odwiedziliśmy na szczęście jeszcze przed sezonem.

poniedziałek, 25 maja 2015

Francja 2015 - wpis ogólny

Nasza majowa wyprawa do Francji trwała 8 dni. W tym czasie przejechaliśmy 3 tysiące kilometrów - to jednak ogromny kraj, biorąc przecież pod uwagę, że startowaliśmy z zachodu Niemiec. Podczas wyprawy skoncentrowaliśmy się na Masywie Centralnym, Langwedocji i Prowansji: ale nie ukrywamy, że przez ten czas ledwie liznęliśmy temat. Bardzo nam się podobało i planujemy kiedyś wrócić!

czwartek, 21 maja 2015

Würzburg, miasto z mostem jak w Pradze

Wspaniały pałac księcia-biskupa, mniejsza wersja mostu Karola z Pragi oraz smutna historia z okresu II wojny światowej to wizytówki Würzburga - czyli porzuciliśmy na chwilę Hesję i pojechaliśmy do Bawarii (a w zasadzie Frankonii). 

sobota, 9 maja 2015

Pierwszomajowy pochód... po winnicach

Co roku pierwszego dnia maja w Odenwaldzie organizowane jest Bergsträßer Weinlagenwanderung. Pod tym pięknie brzmiącym hasłem kryje się po prostu wędrówka po miejscowych winnicach. Zaliczyliśmy całość: 22 kilometry, 800 metrów przewyższenia, 8 stanowisk i 9 kieliszków na głowę.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Eltville, czyli słoneczne popołudnie nad Renem

Ostatnio w słoneczny, wiosenny weekend znajomi wyciągnęli nas do jednego z malowniczych miasteczek nad Renem. W Eltville, bo o nim mowa, spędziliśmy bardzo przyjemne popołudnie: było słońce, wino, a także odrobina zwiedzania.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Wulkany błotne w Rumunii

Przyroda potrafi zaskakiwać: nawet geografów, którzy zdali geologię i geomorfologię bez poprawki. W 2011 roku byliśmy na wakacjach m.in. w Rumunii. Podróżowaliśmy bez przygotowania i planu, wieczorem ustalając gdzie pojedziemy następnego dnia. Gdy natrafiliśmy na informację o wulkanach błotnych, stwierdziliśmy że musimy je zobaczyć, chociaż nie za bardzo wiedzieliśmy co to. Warto było, dzień tam spędzony uważamy za chyba najlepszy podczas całego wyjazdu!

czwartek, 16 kwietnia 2015

Speyer, czyli Spira

Czas na sprawozdanie z drugiej części wycieczki do Spiry (czyli w pięknym germańskim języku Speyer). Okazało się, że miasto słynie nie tylko z opisywanego już przez nas Muzeum Techniki, ale także z kościołów: w tym największej zachowanej świątyni w stylu romańskim na świecie. Tak dużej, że na większości zdjęć nie mieściła się nam w całości.